|
Pan Jerzy jest wielbicielem rasy czarny terier rosyjski. Jego Igor jest mocnym i czujnym samcem. Praktycznie obserwowałem go od szczeniaka. Dobra budowa i kątowanie, ładna szata i rewelacyjna kondycja. Kilka lat temu zobaczyłem Igora podczas strzyżenia i trymowania: pies ledwo trzymał się na nogach, był wychudzony i bez błysku na sierści, nie mówiąc o smutnych oczach. Właściciel mocno przerażony chorobą jego pupila szukał porad u wielu weterynarzy. Krytyczna terapia sterydowa okazała się pyrrusowym zwycięstwem: pies odzyskiwał siły ale steryd w dużych dawkach wyniszczał jego organizm i powodował zwiększona zapadalność na choroby grzybowe. Już wtedy sugerowałem by zastosować EM , ale Pan Jurek nie bardzo ufał w siłę bakterii i odkładał ten sposób do czasu gdy nie było już wyjścia. |
|
Czytaj całość...
|